KuPamięci.pl

Janina Klimek


* 07.02.1917

 

+ 26.01.2010

Miejsce pochówku: Warszawa, cm. Wojskowy na Powązkach

,

woj. mazowieckie

pokaż wszystkie
wpisy (4)
Licznik odwiedzin strony
2303

Moja ukochana Maminka

Janina Wanda Klimek, z domu Orlewicz, primo voto Kozłowska, córka Bronisławy i Kazimierza Orlewiczów, urodziła się 7 lutego 1917 roku w Chełmży.

             Miała kochających rodziców, dwóch ukochanych braci Henryka i Edwarda, piękne, pogodne, szczęśliwe dzieciństwo i młodość, do wspomnień i zdjęć z tego okresu często wracała.

Wcześnie wyszła za mąż za kuratora Zygmunta Kozłowskiego, z małżeństwa tego urodziła się córka Ewa (mąż został zamordowany przez hitlerowców w Prusach Wschodnich).

W czasie II wojny światowej mieszkała wraz z rodziną w Poznaniu, wraz z braćmi działała w organizacji podziemnej, była również sanitariuszką.

             Po wojnie wyszła ponownie za mąż za oficera Wojska Polskiego Mieczysława Klimka i z małżeństwa tego przyszła na świat córka Barbara.

Doczekała się dwóch kochanych wnuków Wacka i Maćka i dwu ślicznych prawnuczek – Agatki i Kamy. Bardzo boleśnie przeżyła przedwczesną śmierć prawnuczki Agatki w 2008 roku.

             Była niezwykle pracowitym i pełnym poświęceń człowiekiem – pracowała zawodowo do 67-mego roku życia, potem aktywnie pracowała społecznie w Związku Inwalidów Wojennych, prowadziła dom, wychowywała kolejno wnuków, czuwała nad całą rodziną i była z nią w radościach i kłopotach, zawsze zapracowana, ani minuty nie umiała usiedzieć bezczynnie…

Po śmierci męża płk Mieczysława Klimka w 1981 roku – została seniorką rodu i lepiszczem całej rodziny. Żadne Święta, żadne rodzinne uroczystości nie mogły się obyć bez Niej. Pełniła tę rolę z miłością i godnością, najszczęśliwsza, gdy miała wszystkich bliskich wokół siebie.

             Doczekała pięknego wieku – 7 lutego 2010 roku, a więc za 12 dni skończyłaby 93 lata, a Jej życie, choć nie usłane różami, było barwne i ciekawe, było fragmentem historii naszej Ojczyzny. Rosła i dojrzewała w niezwykłych latach Polski międzywojennej, przeżyła tragedię II wojny światowej, włączając się po wojnie aktywnie w nurt odbudowy zniszczonej przez hitlerowców Ojczyzny. Zawsze miała własne zdanie. Wbrew obiegowym opiniom, nie uważała, że okres PRL-u to wyłącznie stracone lata, a i daleka była od pochopnych ocen. Uważnie śledziła przemiany posolidarnościowe, „okrągły stół” i kolejne  odsłony Rzeczpospolitej. Do ostatnich chwil przed śmiercią, interesowała się tym, co się dzieje w kraju.

             Bardzo kochała swoją rodzinę i swoich najbliższych, kochała świat i ludzi, kochała życie. Była  serdeczna, dowcipna, otwarta…I wszyscy Ją kochali… Wokół siebie miała zawsze pełno ludzi – rodzinę, przyjaciół, znajomych, sąsiadów, Jej telefon nigdy nie przestawał dzwonić…

             Będzie nam Ciebie Maminko, bardzo, bardzo brakować, Twojej życiowej mądrości, pomocnej dłoni i rady i pełnych miłości, zawsze życzliwych i zawsze wybaczających słów….

W sercach naszych będziesz żyć zawsze….

Odpoczywaj Maminko w spokoju i niech dobry Bóg przytuli Cię do serca…

 

 
Zapal znicz   |   Wszystkie znicze
M.E.DASZKIEWICZ
SĄSIEDZI Z X p.
2010-02-02
ZE SMUTKIEM ŻEGNAMY PANIĄ JANINĘ CAŁEJ RODZINIE SKŁADAMY SERDECZNE WYRAZY WSPÓŁCZUCIA.
Złóż kondolencje   |   Wszystkie kondolencje
Muńku, Tatko! Kocham Was bardzo i bardzo mi Was brakuje. Mamcia śni mi się często. Wiem, że chcecie, żebym zrobiła ładny grób. Obiecuję, że zaraz się za to zabiorę. Bądźcie blisko. Tęsknię za Wami....
basia
7 marca 2011 rok
Maminku! Tak dawno do Ciebie nie pisałam, ale czasami ma się taki gorszy okres. 25 lutego, tak jak w zeszłym roku, była msza za Ciebie i Tatkę. Wiem, że byliście w pobliżu i że msza sprawiła Wam radość. A dziś kolejny smutny dzień - zmarł Wasz ukochany pierwszy zięć Kostia. Pewnie już tam z Wami jest. Spokojny, bo już nie cierpi i wie, że nie jest sam, bo jest blisko Ciebie i Tatki. Pamiętam, jak do Was mówił: Janeczko, Mietku, ja z Wami mogę nawet konie kraść... Muńku! Tulę Was do serca. Ja
Basia
Dodaj wspomnienie   |   Wszystkie wspomnienia
Opcje strony:
basia
basia
zapalił(a) dnia 2011-07-06
Muminku! Kocham Cię i bardzo tęsknię za Tobą. Jak strasznie skomplikowało się życie po Twoim odejściu. Bądź Muńku zawsze przy mnie, tak jak dotąd. Daj proszę czasami jakiś znak, że jesteś blisko...(...)
-
Powiadom znajomych
Imię i nazwisko:
Adres e-mail:
-
Pamiątki
Obrazki pamiątkowe
 
-
Opieka nad grobami
Kliknij aby dowiedzieć się więcej
 
-
Barbara Kluk
29.01.2010